piątek, 30 września 2011

Wiozę drewno do lasu - czyli co biorę na MFKiG

Czas się spakować. Tak. Tak właśnie, czas najwyższy przygotować komiksy na MFKiG.
Co biorę ze sobą? Szykuję wszystko co ukazało się pod szyldem DOMU KOMIKSU, będzie oczywiście DRUGA LIGA 2 (wygląda zajebiście), no i uwaga – będzie KATASTROFA #7! Znalazłem niedawno kilkadziesiąt egzemplarzy jakie pozostały mi z niegdysiejszych stu. Jakoś się widać uchowały przez lata pośród różnorakich rzeczy i tak oto wydobyłem ten pakiet po latach. Jest tak na oko nieco ponad 20 sztuk.
Jest to numer, w którym zadebiutował Maciej Pałka fragmentem „Pożogi”, komiksu który uważam wciąż za jedną z najlepszych historii w dziejach nowożytnych (po '89) polskiego komiksu. Ten fragment dostał akurat straszne baty od recenzentów, ale ja tam wiem swoje. Ta opowieść w całości jest świetna. Komiks nie był szczytem rysunkowej wirtuozerii, choć był narysowany sprawną kreską. Niestety, zaprezentowane kilka stron komiksu, nie odzwierciedla całej maestrii fabularnej dzieła, natomiast jako ciekawostka jest to rzecz bezwzględnie obowiązkowa dla każdego kolekcjonera. Prócz Macieja szereg innych, dziś już uznanych twórców. Trafiony dobór autorów świadczy rzecz jasna o moim nadzwyczajnym redaktorskim wyczuciu, w co chyba i tak nikt nigdy nie wątpił:p Także zachęcam do odnalezienia mnie tam gdzieś na giełdzie.
KATASTROFA #7 to ta z szyciem jakie musiałem zastosować po debilnej decyzji któregoś z drukarzy, który mi ściął arkusze zamiast złożyć na pół. Na nic zdały się tłumaczenia przed drukiem, na nic makieta - ściął i chuj. Nie było już czasu kleić, no i stąd takie szycie. Nadaje to jednakże uroku całej publikacji i jest jak podróż w czasie do czasów, gdy xero było podstawą egzystencji twórców komiksu.
A tymczasem pakuję się.

0 komentarze: