wtorek, 6 września 2011

KATO O TAKK!

Minął sierpień, komiksowy sezon ogórkowy niby w pełni, ale wydarzeń pod dostatkiem. Ostatnie tygodnie wykorzystałem w zasadzie w większości na na kwestie związane, jakby nie patrzeć, z komiksami. Przede wszystkim ustaliłem ostatecznie termin premiery DRUGIEJ LIGI 2. Opowiadam o tym na łamach Ziniola.
Czas ostatecznie wydać tą część i zakończyć ten etap pracy nad komiksem o Majorze RP. Chciałbym po tej publikacji wrócić do postaci i to w sumie jak najprędzej, ale jaką ostatecznie komiks przyjmie formę, to się dopiero zobaczy. Może papier, może webkomiks, może pdf. Jeśli papier to zapewne w formie zeszytowej, jeśli w Internecie, to raczej jako część szerszego projektu.


A co prócz tego? W Katowicach odbyły się spotkania w ramach wakacyjnej Tymczasowej Akcji Kulturalnej. Były więc warsztaty prowadzone przez Jacka Frąsia i Śledzia. Wstąpiłem tam na chwilkę obadać i stwierdzam, że uczestnicy dali radę. Dobra atmosfera, przyjemny klimat, młodzież w twórczej akcji. Skompletowano ekipę z przewagą sympatycznych dziewczyn - co oczywiście cieszy dalece bardziej.
Poniżej kilka fotek z Akcji, na których przewijają się m.in. Jacek Frąś, Śledziu i Perła, który sprawę koordynował:




Kilka dni później do Ronda Sztuki zawitał Robert Sienicki, ponoć już jako ostatni uczestnik spotkań z komiksiarzami w Rondzie. Jak to bywa w ramach tego typu przedsięwzięć i tak najistotniejszy okazał się afterek na Mariackiej, gdzie pojawiła się tzw. nieistniejąca ekipa śląskich twórców komiksu. Po odrobinie alkoholu gadka potoczyła się ekspresowo, zaś rozmowę umilał nam stos komiksów „Nowe przygody Mega Wybora” znaleziony w miejscowym hasioku.
Fotka poniżej, czyli ostateczny dowód pobytu Belego w Katowicach oraz kolejna - spotkanie w Rondzie Sztuki, prowadzone przez Daniela Gizickiego:



Tak to właśnie było. Dziś już nie ma co się rozpisywać, ale na dłuższe teksty przyjdzie jeszcze niebawem czas.

2 komentarze:

r. sienicki pisze...

jezu, jaki ja blady!

MISTRZ ZAGŁADY pisze...

Po prostu wychwyciłem moment, gdy upodabniałeś się do Spodka:)
a tak na serio to pewnie kwestia światła lampy, ale niestety fota na której chwyciłeś Spodek w dwa palce była z kolei za ciemna.